Szukaj

You are hereKultura / Felietony / Co czeka przyszłego księcia Daniela?

Co czeka przyszłego księcia Daniela?


Opinia, jakoby Daniel miał rozrzedzić błękitną krew szwedzkiej rodziny królewskiej, jest dalece przesadzona. Księżniczki z wielu europejskich domów królewskich poślubiły swoich wybranków z ludu, nie tracąc przy tym na popularności. Ich małżonkowie musieli jednak odnaleźć się w nowej sytuacji polegającej na staniu w cieniu swoich żon.

 

 

Daniel Westling, przyszły książę Szwecji Daniel, jest wyjątkowy pod wieloma względami. Przede wszystkim dlatego, że będzie pierwszym mężczyzną "spośród ludu", który poślubi szwedzką następczynię tronu. Coś, co nigdy wcześniej w historii Szwecji nie miało miejsca.

Niektóre gazety zaczęły już przepowiadać upadek monarchii szwedzkiej, lecz prawda jest taka, że księżniczki w innych krajach poślubiły mężczyzn spoza kręgów arystokratycznych, co w żaden sposób nie zagroziło monarchii. 

Historyk Ulf Sundberg przedstawia w swojej książce "Kungliga släktband" historię następczyni tronu szwedzkiego Ulriki Eleonory, która abdykowała na rzecz swojego męża, księcia Fredrika Hessen-Kassel. W dobie XVIII wieku zarówno księżna, jak i jej otoczenie, uważało za niestosowne, aby w tej sytuacji kobieta była regentką, a nie mężczyzna. Kłóciło się to ze światopoglądem monarchini. Ulrika Eleonora próbowała bezskutecznie przeforsować w riksdagu kandydaturę męża na współregenta. Ostatecznie abdykowała na jego korzyść.

Dzisiejsza sytuacja wygląda inaczej. Dla brytyjskiej królowej Elżbiety byłoby z pewnością nie do pomyślenia, aby zrzec się tronu i powierzyć Wielką Brytanię swojemu mężowi, księciowi Filipowi. Zamiast tego, musiał on się nauczyć podążać kilka kroków za żoną, i to przez całe życie.

Ten sam los czeka Daniela Westlinga: bycie wsparciem dla żony, pozostawanie w jej cieniu, rezygnacja z ambicji zawodowych, które dotychczas sam realizował. 

Komentarze dotyczące narzeczonego księżniczki Wiktorii koncentrowały się do tej pory przede wszystkim na jego niearystokratycznym urodzeniu. Patrik Åkesson, przedstawiciel Związku Rojalistycznego, nie uważa pochodzenia Daniela za problem: "Poprzez małżeństwo Daniel zyska zupełnie inny status społeczny jako mąż następczyni tronu. To automatycznie nieco podniesie jego pozycję".

"Osoby wyrażające obawy o przyszłość dynastii królewskiej prezentują przestarzały pogląd, jakoby kontynuacja rodu odbywała się tylko po linii męskiej. Ród królewski w Danii pozostał taki sam, nawet po ślubie królowej Małgorzaty z francuskim hrabią. W Szwecji również nic się nie zmieni. To nadal będzie dynastia Bernadotte". – uważa Patrik Åkesson. 

Dzisiaj już nie jest niczym nadzwyczajnym w Szwecji, że mężczyzna przyjmuje nazwisko żony. Marszałek szwedzkiego dworu, Ingemar Eliasson, wyjaśnił, że Daniel Westling wraz z zawarciem związku małżeńskiego stanie się księciem Danielem Bernadotte.

Książę Filip jest najlepszym przykładem tego, jak wygląda życie w cieniu królowej-żony. Zrezygnował on z obiecującej kariery oficera marynarki, aby podczas wszystkich oficjalnych uroczystości podążać trzy kroki za żoną i otwierać usta tylko po to, by wyrazić oklepane frazesy. Filip nigdy nie ukrywał, jak niejednokrotnie był znudzony rolą najwierniejszego sługi monarchini. Za to władzę w domu królowa Elżbieta oddała całkowicie mężowi, podążając za przykładem królowej Wiktorii. 

Książę nigdy nie pozostawał bezczynny. Filip ufundował m. in. Nagrodę Księcia Edynburga, zasiada w różnych organizacjach, jest znany ze swojego zaangażowania w działalność organizacji ekologicznej WWF.

Mąż obecnej królowej Danii, wówczas księżnej Małgorzaty, francuski hrabia Henri de Laborde de Monpezat, również stał się księciem. Ich pierworodny syn, Frederik, przejmie tron po matce, co dla Duńczyków nie jest niczym dziwnym.

Również królowa Holandii, Beatrix, wyszła za mąż za niemieckiego dyplomatę, Klausa von Amsberg. Książę Klaus źle się czuł w roli męża królowej, co wpędziło go w liczne depresje. Ich syn, Willem Alexander, odziedziczy tron po matce. 

Życie małżonka księżniczki nie jest wciąż usłane różami. Ari Behn, mąż księżniczki norweskiej Märthy Louise, wyznał niedawno w wywiadzie dla telewizji szwedzkiej: "Znajduję się pośrodku. Nie mam tytułu, ale poślubiłem księżniczkę wraz z wszystkim, co jej tytuł niesie ze sobą. Przez wiele lat próbowałem zrozumieć swoją rolę, co było trudne. Z natury jestem szczery i otwarty. Trzymanie się na uboczu sprawiło, że stałem się nieśmiały, ponury i przygnębiony".

Duża odpowiedzialność spoczywa teraz na mediach. To, w jaki sposób Daniel Westling będzie przedstawiany, wywrze bez wątpienia wpływ na samą księżniczkę Wiktorię. Osaczanie go i jego rodziny w Ockelbo z pewnością nie będzie dobrą drogą do poznania przyszłego księcia. 

Zaplanowany na przyszły rok ślub Wiktorii i Daniela zbiega się z dwusetną rocznicą przybycia do Szwecji marszałka napoleońskiego Jean-Baptiste Bernadotte, który jako Karl XIV Johan stał się królem Szwecji. Należy pamiętać, że nie był on w zachowaniu specjalnie królewski, jego ojciec był adwokatem. Ponadto poślubił on w Marsylii córkę sprzedawcy jedwabiu, która stała się pierwszą królową dynastii Bernadotte. To także jest część szwedzkiej historii.

 

 

Artykuł: Agneta Ullenius

Opracowanie: Sebastian Koziej

Źródło: Svenska Dagbladet